Matka Elżbieta Róża Czacka daje nam świadectwo wiary
19 maja obchodzimy wspomnienia bł. Elżbiety Róży Czackiej, patronki niewidomych i słabowidzących oraz osób pracujących z niepełnosprawnymi. Sama będąc niewidomą i pracując z niewidomymi dała wspaniałe świadectwo wiary.
Życie człowieka żyjącego z wiary, choć na pozór często szare i nudne, jest w rzeczywistości pełnym treści i światła. W swoich obowiązkach widzi on wyraz woli Bożej i dlatego stara się je spełnić dokładnie z miłości ku Niemu. Ma drogę jasno wytkniętą przed sobą i dlatego ze spokojem idzie naprzód, nie oglądając się na żadne względy ludzkie. (Laski 23 lutego 1928).
Matka Elżbieta Róża Czacka musiała w swoim życiu zmagać się z wieloma przeciwnościami, ale we wszystkim, czego doświadczała, umiała dostrzec wolę Bożą.
Jej świadectwo wiary było zakorzenione w miłości do Boga i do bliźniego. Nikogo nie odrzucała. To właśnie w Laskach wiele osób, będących daleko od Kościoła odnajdywało wiarę. Błogosławiona z sercem otwartym na każdego, spotykała się zarówno z ludźmi głęboko wierzącymi, jak i z tymi, którzy wiarę utracili, albo wierzyli inaczej. W jej sercu – tak, jak w Sercu Boga – było miejsce dla każdego.
Matka Czacka wypowiadała również czasem mocne słowa, aby pokazać, że pobożność nie zawsze jest równa wierze:
…dusze pobożne, znające często całą literaturę pobożną wszystkich czasów, znające wszystkie systemy rozmyślania i dyskutujące o wszystkich stanach duszy i stopniach modlitwy, tak mają duszę tymi teoriami przesiąkniętą, że zapominają o podstawowych prawdach wiary i prostym, a jedynie potrzebnym stosunku do Boga.
Chciałyby być od razu święte, a tymczasem skażona przez grzech pierworodny natura płata im swoje figle. Zdziwione i przerażone nie umieją radzić sobie w najzwyklejszych pokusach. Zachciewa się im nadzwyczajnych stanów mistycznych, a najmniejszej ofiary dla Boga spełnić nie chcą, najmniejszej przykrości znieść dla Boga. Modlą się, jak są w nastroju, ale gdy oschłość przyjdzie, opuszczają nawet obowiązkowy pacierz. Modlitwa ich nie przygotowuje ich do życia i nie uczy ich żyć. Szukają w modlitwie przyjemności, a odwracają się od twardych i nudnych obowiązków życia codziennego. W książkach pobożnych szukają nowych wrażeń. Na ustach ich wiele słów o Bogu, a w duszy ich pustka, zamieszanie i ciemności, a w obcowaniu z bliźnimi brak miłości, sądy zuchwałe a często pogarda i ton wyższości. Biedne te dusze robią wrażenie, jakby gęś chciała udawać łabędzia. (Laski 3 marca 1929)
Błogosławiona żyła wiarą, czyli nieustannie budowała swoją pełną miłości relację z Bogiem i z ludźmi.
7 czerwca będziemy podczas XIX Święta Dziękczynienia dziękować Bogu za świadectwo wiary. Błogosławiona Elżbieta Róża Czacka należy do grona świadków wiary, od których możemy uczyć się wierności Bogu. Jako błogosławiona jest dla nas nie tylko nauczycielką, ale realnym wsparciem w drodze do Boga, bo w niebie wstawia się za nami.
