Aby następne Święta były już w Ojczyźnie…

Historia Zygmunta i Wandy Szadkowskich to opowieść o pokoleniu, dla którego Polska nie była jedyne miejscem na mapie, lecz najważniejszą ideą, o którą walczyli i którą pielęgnowali przez dekady spędzone na emigracji w Wielkiej Brytanii.
Zygmunt Szadkowski (1912-1995) był harcerzem, dyplomatą, żołnierzem i działaczem państwowym. Urodził się w Warszawie, ale młodość spędził na Litwie, gdzie jego ojciec został zesłany karnie za działalność patriotyczną. Studia ukończył w Wilnie, a przed wojną pracował w służbie dyplomatycznej na Łotwie. W czasie II wojny światowej służył jako emisariusz rządu, a następnie walczył w Samodzielnej Brygadzie Strzelców Karpackich, m.in. w obronie Tobruku. Przez całe życie był związany z harcerstwem, funkcję Przewodniczącego ZHP, przejął w 1960 roku od hm Michała Grażyńskiego, pełniącego tę funkcję od 1931 roku, co zapewniło ciągłość działalności ZHP. Na emigracji w Londynie był trzykrotnie ministrem, prezesem Światowej Federacji Stowarzyszenia Polskich Kombatantów, a przede wszystkim – ostatnim Przewodniczącym Rady Narodowej RP (parlamentu na uchodźstwie). W 1990 roku odegrał kluczową rolę, przewodnicząc delegacji, która negocjowała przekazanie insygniów prezydenckich do wolnej Polski. Samo przekazanie odbyło się dwa tygodnie później. Insygnia przekazał prezydentowi Lechowi Wałęsie, prezydent Ryszard Kaczorowski.
Zygmunt Szadkowski zmarł w Londynie w 1995 roku. Jego żona, Wanda Szadkowska z domu Malinowska, była wierną towarzyszką życia Zygmunta przez 60 lat. Jej rola była kluczowa dla działalności męża. Ponieważ jego praca społeczna nie przynosiła dochodu, to na niej spoczywał ciężar utrzymania domu i rodziny. Pracowała, szyjąc kołdry w firmie Kazimierza Sabbata, późniejszego prezydenta RP, i aktywnie działała w Zjednoczeniu Polek na Emigracji. Ich życie stanowi świadectwo niezwykłego patriotyzmu i poświęcenia, w którym codzienna praca i działalność społeczna splatały się w jeden cel: podtrzymanie ciągłości niepodległego państwa polskiego.

Zygmunt Szadkowski, jako ostatni Przewodniczący Rady Narodowej RP na uchodźstwie, pełnił jedną z kluczowych ról w strukturach legalnej władzy II Rzeczypospolitej. Jak wspomina jego synowa, Małgorzata Szadkowska, działalność Rządu na Uchodźstwie, choć ignorowana przez blok komunistyczny, posiadała jednak legitymację uznawaną przez takie państwa jak Watykan. Głównym celem tej działalności było nieustanne przypominanie światu o ciągłości istnienia suwerennej Polski. Tej misji Zygmunt Szadkowski poświęcił swoje życie.
Jego zaangażowanie, jak wspomina Małgorzata Szadkowska, obejmowało również upamiętnianie narodowych tragedii i bohaterów. Był on głęboko zaangażowany w budowę pomnika Katyńskiego w Londynie, ku czci pomordowanych Polaków na Wschodzie oraz w organizację pogrzebu generała Władysława Andersa – postaci niezwykle szanowanej przez ogromną większość emigracji. Ta intensywna praca społeczna nie byłaby możliwa bez fundamentu, który stworzyła jego żona. Jak podkreśla syn Andrzej.
Zarabianie przez mamę na życie dawało ojcu możliwość pracy społecznej bez ograniczeń czasowych. Jej poświęcenie było cichym, lecz kluczowym elementem ich wspólnej misji: dawało wolność działania na rzecz Polski.
Znaczenie tego wsparcia w dosadnych słowach podsumowała Henryka Sielecka, żona płk. dypl. Stanisława Sieleckiego: „Zygmunt miał naprawdę wspaniałą żonę! Nigdy w życiu nie dokonałby tak wiele, gdyby nie jej troska o «chleb powszedni», wychowanie i kształcenie dzieci. […] Takie żony powinny wejść do historii. Zasłużyły na najwyższe odznaczenie”.
Środowisko emigracji niepodległościowej w Londynie dbało o podtrzymywanie polskości, co nie było pustą deklaracją, lecz codzienną praktyką. Dla tego pokolenia zachowanie tożsamości narodowej było absolutnym priorytetem. Jak wymienia Małgorzata Szadkowska, ogromną wagę przywiązywano do pielęgnowania języka, tradycji i wiary. Życie polskiej społeczności tętniło w szkołach sobotnich, kościołach i teatrze. Obchodzono wszystkie święta narodowe z 11 listopada na czele. Każde dziecko należało do harcerstwa, a nazwisk nie zmieniano na łatwiejsze do wymówienia dla Anglików. Tej polskiej rzeczywistości na obczyźnie towarzyszyło jednak nieustanne marzenie o powrocie, wyrażane w corocznych wigilijnych życzeniach, „aby następne Święta były już w kraju”.
Kulminacją wieloletniej misji Zygmunta Szadkowskiego był historyczny moment transformacji, gdy w 1990 będąc w delegacji jako Przewodniczący Rady Narodowej uczestniczył w przekazaniu insygniów prezydenckich do Polski zamykając tym samym rozdział działalności Rządu na Uchodźstwie.
W życiu Szadkowskich najważniejszym drogowskazem była uczciwość. Dążyli do jedności polskiego środowiska, choć z bólem patrzyli na wewnętrzne podziały. Ich postawa opierała się na głębokim szacunku dla dziedzictwa, ale pozbawionego zbędnego patosu. Pozostawili po sobie przesłanie miłości Ojczyzny, a ich życie było najpiękniejszym dowodem wierności zasadom.
Przeczytaj więcej o życiu Państwa Szadkowskich

Zamów miniaturę Świecy Niepodległości i zapal ją 11.11 o 19:18
