Tobie, Ojczyzno
Sto siedem lat temu z radiostacji umieszczonej w warszawskiej Cytadeli popłynęła w świat nadana na polecenie Józefa Piłsudskiego, późniejszego Marszałka Polski depesza ogłaszająca odrodzenie naszej Ojczyzny po latach niewoli. Skierowana była do prezydenta Stanów Zjednoczonych, rządów Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch, Japonii Niemiec i „wszystkich państw wojujących i neutralnych”.
W depeszy czytamy:
Jako wódz naczelny armji polskiej, pragnę notyfikować rządom i narodom wojującym i neutralnym istnienie państwa polskiego niepodległego, obejmującego wszystkie ziemie zjednoczonej Polski. (…) – wznowienie niepodległości i suwerenności Polski staje się odtąd faktem dokonanym.
Państwo polskie powstaje z woli całego narodu i opiera się na podstawach demokratycznych. Rząd polski zastąpi panowanie przemocy, która przez sto czterdzieści lat ciążyła nad losami Polski – przez ustrój, zbudowany na porządku i sprawiedliwości.

Przez cały dzisiejszy dzień w Świątyni Opatrzności Bożej obchodziliśmy Narodowe Święto Niepodległości zniesione przez komunistów ustawą KRN w 1945 roku i przywrócone przez sejm w roku 1989. Wprawdzie centralnym punktem uroczystości była Eucharystia odprawiona o godzinie 9.00 z udziałem najwyższych władz Rzeczypospolitej, jednak na tym obchody się nie zakończyły. W samo południe dziękczynną Mszę Świętą odprawił kustosz Świątyni, ksiądz Tadeusz Aleksandrowicz, a przybyli do Sanktuarium pielgrzymi mogli zwiedzać Muzeum Jana Pawła II i Stefana Wyszyńskiego, Panteon Wielkich Polaków oraz Mauzoleum Prezydentów Rzeczypospolitej, a także uczestniczyć we wspaniałym koncercie, który rozpoczął się o godzinie 17.00 i zaśpiewać wraz z Chórem i Orkiestrą Archikatedry Warszawskiej pieśni patriotyczne i religijne.

Od kilku już lat obchody Narodowego Święta Niepodległości kończą się Eucharystią rozpoczynającą się o godzinie 19.18 – symbolicznie nawiązującą do daty odrodzenia Polski po latach niewoli.

W przybranej w narodowe barwy Świątyni, przy ponownie zapalonej Świecy Niepodległości liturgii przewodniczył ksiądz Piotr Rymuza. Kapłan wygłosił również kazanie, w którym przywołał słowa rotmistrza Pileckiego wypowiedziane przed wykonaniem wyroku:
Starałem się żyć tak, aby w godzinę śmierci raczej się cieszyć niż lękać, a to co zrobiłem uważałem za rzecz naturalną, za mój obowiązek.
Pan Bóg stworzył człowieka do rzeczy wielkich – mówił kaznodzieja. – Było wiele osób w historii naszej Ojczyzny, które starały się tam, gdzie je Bóg postawił naśladować Chrystusa Sługę. Dzisiejsze Słowo Boże zachęca, byśmy nie ulegali kompleksom i walczyli o rzeczy wielkie, choć na pozór nie przynoszą one zwrotu, nie są opłacalne. Takie życie prowadziło wielu bohaterów w historii naszej Ojczyzny i dziś im za to dziękujemy. Miłość do Ojczyzny, to sprawa wielkiej wagi – kontynuował ksiądz Rymuza. – Gotowość do tego, aby stanąć w Jej obronie jeszcze większej.
W modlitwie wiernych prosiliśmy Boga, by przyjął nasze dziękczynienie za odzyskaną niepodległość i zachował nas w wierności Chrystusowi na dalszej drodze naszych dziejów. Modliliśmy się także za wszystkich Polaków rozsianych po całym świecie oraz za młode pokolenie, by włączało się w ojczyste dzieje i żyło polską tradycją.
Przed błogosławieństwem kapłan zaapelował, by pamiętać o modlitwie aktem dziękczynienia i zawierzenia Polski nie tylko od święta, ale także na co dzień i nie tylko przez modlitwę, lecz również przez codzienny trud budowania pomyślności naszej Ojczyzny.

Po zakończonej Mszy Świętej nastąpiło rozesłanie Światła Wolności. – Zanieśmy je co naszych domów, szczególnie to światło wewnętrzne, rozpalone w naszych sercach – prosił ksiądz Piotr Rymuza.
Eucharystię zakończyło odśpiewanie Boże coś Polskę…
W tysiącach polskich domów zapłonęły dziś miniatury Świecy Niepodległości, rozprowadzane przez Centrum Opatrzności Bożej. Przy ich blasku modliliśmy się za naszą Ojczyznę prosząc Boga o nieustanną nad Nią opiekę.